Cała prawda o owocach. Czy warto je jeść, jakie i kiedy?

Cała prawda o owocach. Czy warto je jeść, jakie i kiedy?

Owoce niewątpliwie mają ogromny wpływ na rozwój naszej sylwetki. Proponowane są jako składniki licznych dietetycznych dań, a także jako samodzielna przekąska. Paradoksalnie to właśnie one mogą stanowić przyczynę nadmiernego odkładania się tkanki tłuszczowej w twoim organizmie.

Owoce stanowią podstawowe źródło wielu składników odżywczych – w tym błonnika, witamin i minerałów. Najczęściej jednak wybieramy te, które są najsmaczniejsze, a ich bogactwo staje się niejako kwestią wtórną (podobnie zawartość cukru). W głowach utkwiło nam hasło często wyczytywane w kolorowych czasopismach i internecie: „Owoce są zdrowe”. Powielane są również skróty myślowe o ich 4-5 porcjach, które powinniśmy zjeść w ciągu dnia. Zaskakujące jest jednak to, że tego typu założenia nie są weryfikowane. Wiele osób uważa, że owoce można jeść bez końca, a nawet oprzeć cały swój jadłospis wyłącznie na nich. Niestety, w rzeczywistości wygląda to „nieco” inaczej.

Owocowe kalorie

W dobie „fit-szaleństwa” niezwykłą popularnością cieszą się owocowe przekąski. Są proponowane jako alternatywa dla niezdrowych zapychaczy (lepiej przecież zjeść chipsy z suszonych jabłek niż klasyczne, zawierające o wiele więcej tłuszczu). Jako zamienniki wykorzystuje się również owoce suszone oraz różnego rodzaju koktajle, smoothie i shake’i. Same w sobie nie są złe – dostarczają do organizmu potrzebnych wartości odżywczych. Nie wolno jednak przesadzać. Niektóre z nich są bardzo kaloryczne, w związku z czym ich regularne „przedawkowywanie” może doprowadzić do zatrzymania lub wzrostu Twojej wagi. Warto zachować rozwagę.

Pomocna okaże się wiedza o kaloryczności poszczególnych owoców (wartość kaloryczną podajemy w odniesieniu do 100g produktu). Im mniej kcal mają, tym więcej możesz zjeść „bez konsekwencji”. Do najbezpieczniejszych należą między innymi: truskawki (28 kcal), maliny (29 kcal), czerwone porzeczki (31 kcal), arbuzy (36 kcal), grejpfruty (36 kcal), cytryny (36 kcal), melony (36 kcal), czarne porzeczki (36 kcal), agrest (41 kcal), mandarynki (42 kcal), pomarańcze (44 kcal). Najbardziej kalorycznymi owocami są natomiast banany (95 kcal), wingrona (67 kcal) i awokado (66 kcal). Zwróć szczególną uwagę na ich spożywaną ilość.

Zdrowy tryb życia równoznaczny jest z koniecznością dostarczania do organizmu odpowiedniej ilości składników pokarmowych, należących do poszczególnych rodzajów. Wyeliminowanie chociażby jednego spośród tych „podstawowych” niesie za sobą określone konsekwencje. Ostatnimi czasy coraz popularniejsza staje się metoda zastępowania. Rezygnacja z przekąsek na rzecz owoców nie jest niczym złym. Niebezpieczna okazuje się jednak sytuacja, gdy stanowią one zamiennik znacznej części spożywanych przez nas dań – jabłko zamiast kolacji, dwa banany na śniadanie… Dla prawidłowego funkcjonowania organizm potrzebuje nie tylko węglowodanów, dostarczanych w owocach, ale również białek i tłuszczy (których zawartość jest tu bardzo niska), dlatego warto zadbać o urozmaicenie swojej diety.

Czas ma znaczenie

W przeciwieństwie do pozostałych cukrów prostych, fruktoza nie powoduje nagłych skoków insulinowych (badania naukowe dowodzą, że glukoza wpływa na poziom insuliny dziesięć razy silniej niż ona). Ze względu na to owoce zaleca się spożywać już od samego rana. Mogą stanowić np. dodatek do pysznego omletu białkowego. Znakomicie sprawdzą się również w roli drugiego śniadania czy jedzonego w okołopołudniowych godzinach obiadu. Wieczorem natomiast warto odpuścić.

Owoce spożywane o poranku, najprościej mówiąc, pomagają się obudzić. Stanowią szybką dawkę energii, zwiększającą wydajność oraz zdolność do pracy mózgu. Niektórzy uważają, iż pozytywnie wpływają na naszą zdolność do koncentracji. Do południa najintensywniej zachodzą procesy przemiany materii, a uwolniona wówczas energia zostaje bez problemu spożytkowana. Inaczej ma się sprawa w godzinach wieczornych. Nasz organizm zwalnia, przygotowując się do nocnej regeneracji. Wytworzona wówczas energia nie zostanie wykorzystana, w konsekwencji czego można spodziewać się pojawienia dodatkowych „fałdek” w najmniej oczekiwanych miejscach.

Nie takie owoce straszne, jak o nich piszą. Nie wolno zniechęcać się tylko przez wzgląd na to, że mogą tuczyć. Na nasze dodatkowe kilogramy wpływa tak naprawdę wszystko, co spożywamy – szczególnie w nadmiarze. Owoce są zdrowe, należy jednak pamiętać o tym, aby nie przekraczać zapotrzebowania kalorycznego oraz w miarę możliwości jeść je w godzinach przedpołudniowych. Oczywiście, jedna pomarańcza wieczorem nie zabije, ale spożywana w tej porze regularnie może stać się przyczyną naszego zaskoczenia.

Zostaw Komentarz