Kiedy brak motywacji… O tym, jak nie odpuszczać!

Kiedy brak motywacji... O tym, jak nie odpuszczać!

Każdy ma prawo do chwili słabości. Niezwykle trudno jest dążyć do celu i nie upaść po drodze choćby raz. Najważniejsze jest jednak to, aby umieć podnieść się, otrzepać spodnie i iść dalej… prosto na siłownię.

Walka o nową sylwetkę nie jest prosta. Po drodze niejednokrotnie musisz zmierzyć się nie tylko sam ze sobą, ale również z osobami znajdującymi się blisko ciebie. Znajdą się tacy, którzy, zamiast motywować cię do dalszego działania, będą czerpać radość z każdej twojej porażki. Najważniejsze jest to, aby nie zwątpić w sens podejmowanego wysiłku, ale nie oszukujmy się… przyjdą dni, kiedy będziesz miał ochotę zrezygnować ze wszystkiego – warzywa zmienić na trzy tabliczki czekolady, a sesję ćwiczeń zastąpić maratonem starych seriali. Jak przetrwać ten okres? Co zrobić, aby nie ulec? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz poniżej.

Cel to podstawa

Wiele osób rozpoczynających proces odchudzania nie wie, co właściwie zamierza osiągnąć. To błąd! Określenie konkretnego celu (np. zrzucę 5-10 kilogramów) pomoże Ci zrozumieć sens podejmowanego wysiłku. „Chcę być szczupły, podobać się sam sobie, więc muszę ćwiczyć. Nic nie zmienię, jeżeli nie będę trenował. Robię to dla siebie” – dzięki takiemu podejściu znacznie szybciej powrócisz do ćwiczeń, nawet po kilku dniach słabości. „Odpuściłem, ale zależy mi, więc spróbuję jeszcze raz”.

Zastanów się nad tym, co właściwie chcesz osiągnąć i dąż do celu małymi krokami. Nie zakładaj, że w ciągu miesiąca schudniesz 15 kg. Zamiast tego, postaraj się pilnować regularności treningów. Skup się na tym, aby w każdym tygodniu 3-5 dni poświęcić na ćwiczenia. Niech nie trwają dłużej, niż 40 minut. Daj swojemu organizmowi czas na przyzwyczajenie się do Twojej aktywności. Nie wymagaj od niego rzeczy niemożliwych, ale staraj się być jak najbardziej konsekwentnym, w tym co robisz. W przeciwności do katorżniczych treningów i głodówek, na które ciało nie jest przygotowane, takie działanie przyniesie efekty. Jeżeli coś nie wyjdzie, nie zrażaj się. Po prostu zacznij od początku.

Plan sposobem na lenistwo

Jednym z podstawowych problemów, z jakim mierzą się praktycznie wszyscy, którzy w jakikolwiek sposób pracują nad sylwetką, jest lenistwo. Przyznaj się, ile treningów opuściłeś z jego powodu. Łatwo jest z dnia na dzień przekładać ćwiczenia, o diecie nie wspominając. „Od jutra zaczynam… Od poniedziałku już na pewno… W przyszłym tygodniu…” – można to odwlekać w nieskończoność. Pytanie brzmi jednak: kto tak właściwie na tym traci? Jeżeli dzisiaj nie pójdziesz na siłownię, bo ci się nie chce, to właśnie ty na efekty będziesz musiał poczekać o ten dzień, tydzień, miesiąc dłużej.

Najlepszym sposobem na przezwyciężenie swojego lenistwa może okazać się plan działania. Jeżeli z wyprzedzeniem ustalisz sobie, że w poniedziałek o 16 idziesz na siłownię, w środę na aerobik o 18, a w piątek biegasz o 19, to uwzględniasz te zamiary również przy doborze kolejnych zajęć. W takiej sytuacji na nic zda się wymówka „nie miałem czasu ćwiczyć”, bo trening został dosłownie wpisany w twój plan dnia. Nie będziesz nudził się przed telewizorem – przecież to czas na małą dawkę sportu. Przy spisywaniu planu warto uwzględnić możliwość skreślania/zaznaczania/wyrywania kolejnych dni. Świadomość, że do końca coraz bliżej, również jest motywująca.

Szukaj wsparcia

Kiedy zaczynasz zmieniać coś w swoim życiu, nie wszyscy są z tego zadowoleni. Na swojej drodze na pewno spotkasz mnóstwo osób, które również chciałyby zawalczyć o efekty, ale z różnych powodów tego nie robią. Wtedy pojawi się zazdrość (zwłaszcza, gdy uwidocznią się pierwsze rezultaty twojej pracy). W konsekwencji mogą próbować cię zdemotywować i zrazić do dalszego działania. Nie trać na nie swojego czasu. Zamiast tego, otaczaj się osobami, które nie tylko będą doceniały twój wysiłek, ale również same staną się dla ciebie źródłem motywacji. Spędzaj czas z tymi, którzy zamiast stwierdzić, że marnujesz czas, sami chwycą za torbę treningową i zaciągną cię na siłownię, nawet gdy będzie to ostatnia rzecz, na którą masz ochotę.

Motywacja polega na uświadomieniu sobie własnych oczekiwań oraz podjęcia środków niezbędnych do ich spełnienia. Kluczową kwestią jest również akceptacja własnych ograniczeń oraz skłonności do „upadków”. Dąż do realizacji swoich celów stopniowo. Jeżeli się nie uda – świat się nie skończy. Zacznij od nowa. Pamiętaj, że chcieć to móc.

Zostaw Komentarz