Mity fitnessu – część 2

Mity fitnessu - część II

Wiele osób rozpoczynających swoją przygodę z fitnessem daje wiarę pustym sloganom głoszonym przez media i wykopanym na forach internetowych. Czytając zapewnienia o możliwości redukcji tłuszczu w dowolnym miejscu i coraz nowszych sposobach na praktycznie bez wysiłkowe zrzucenie zbędnych kilogramów, nie trudno wpaść w hurraoptymizm. Nie zapominajmy jednak o zdrowym rozsądku. Czas na kolejną porcję popularnych mitów fitnessu!

Mit numer 4: „Mogę zredukować tkankę tłuszczową na wybranym obszarze ciała”

Ćwiczenia fitness dają możliwość ujędrniania i rzeźbienia poszczególnych mięśni, niemniej redukacja tkanki tłuszczowej w określonych miejscach nie jest możliwa. Jest to ściśle związane z przebiegiem procesów metabolicznych oraz sposobu rozprowadzania energii po całym ciele.

Mięśnie magazynują energię w formie glikogenu, zachowując jej niewielką ilość. Spalanie zapasów glikogenu jest kontrolowane przez poszczególne mięśnie, a nie mechanizmy centralne, dlatego nie jesteśmy w stanie utrzymać wystarczającej ilości glikogenu w mięśniach, aby zmienić ich wygląd.

Tłuszcz, w odróżnieniu od glikogenu, gromadzony jest w tkance podskórnej, a jego spalanie jest kontrolowane przez centralnym metabolizm, co oznacza, że bez względu od tego, który mięsień trenujesz, tłuszcz jest wyciągany z obszarów wybranych przez ciało. W rezultacie nie możesz być pewny, że koncentrując się na miejscach problematycznych, uzyskasz oczekiwane efekty. Miejsca magazynowania tłuszczu zależą nie tylko od płci, ale także od genów i indywidualnych predyspozycji. U niektórych osób tłuszcz odkłada się w większych ilościach na udach, u innych zaś – w okolicy brzucha.

Mit numer 5: Bieżnia mniej obciąża kolana niż bieg po asfalcie

Bieganie to doskonały trening dla osób, które posiadają odpowiednie przygotowanie fizyczne. Oczywiście, warto zdawać sobie sprawę, że mimo licznych zalet może szkodzić stawom kolanowym – zwłaszcza jeżeli masa ciała biegacza jest znaczna. Jako że siła działająca bezpośrednio na stawy zależy bezpośrednio od wagi trenującego, jest ona niemal identyczna, gdy biegnie się po chodniku i mechanicznej bieżni.

Jedynym sposobem na oszczędzenie kolan jest zatem wyuczenie się doskonałej techniki biegu i urozmaicenie treningu, np. o elementy jazdy na rowerze, ćwiczenia na maszynie eliptycznej czy tez stepperze. Różnicując treningi, przygotowujesz kolana pod większe obciążenie i dbasz o zachowanie ich zdrowia, i pełnej sprawności.

Mit numer 6: No pain, no gain

Posługiwanie się chwytliwymi i motywującymi sloganami ma oczywiście sens, o ile owe porzekadła zawierają sobie dozę prawdy. Niestety, przeświadczenie, że „bez bólu nie ma efektów” jest absolutnie błędne i niebezpieczne. Wskazane jest, aby po treningu czuć pewną słabość mięśni, ale ból jest zawsze niepokojącą oznaką.

Jeżeli cierpisz z powodu potreningowych dolegliwości bólowych, to istnieje spore ryzyko, że ćwiczysz w sposób nieumiejętny, przyjmujesz zbyt duże obciążenie bądź niepotrzebnie wydłużasz czas wysiłku. Długotrwały ból często znamionuje kontuzję – w takim przypadku konieczna będzie wizyta u lekarza.

Do przeczytania w kolejnym odcinku mitów fitnessu!

Linki do wszystkich odcinków cyklu:

Mity fitnessu - część IV

Mity fitnessu – część 4

Mity fitnesu - część III

Mity fitnessu – część 3

Mity Fitnessu - część I

Mity fitnessu – część 1

Zostaw Komentarz