Kto rano wstaje, ten więcej robi. Sprawdzone sposoby na pobudkę

zdrofit_blog_800x525_170112

Twój styczniowy grafik pęka w szwach od nadmiaru obowiązków? Brak czasu to znany skutek uboczny mnożenia noworocznych postanowień. Kiedy próbujesz wcisnąć w plan dnia coraz to nowe zajęcia, szybko przekonujesz się, że doba nie jest z gumy. Lekarstwem na te kłopoty może być wcześniejsze wstawanie.

Potwierdzone licznymi badaniami korzyści z porannej pobudki to materiał na osobny wpis. Zrywanie się skoro świt zwiększa produktywność, poprawia nastrój i likwiduje problemy z zasypianiem. Ciało i umysł są bardziej wydajne na początku dnia niż pod wieczór. Jest tylko jeden problem – wszyscy kochamy spać. W jaki sposób przełamać własne ograniczenia i zostać rannym ptaszkiem?

Małe zmiany, duże efekty

Nie zaczynaj od rewolucji, idź do celu małymi krokami. Jeśli drastycznie przesuniesz godzinę pobudki, prawdopodobnie w ogóle nie wygrzebiesz się spod kołdry. Zamiast tego, podziel zmianę na etapy i każdego dnia wstawaj o 15 minut wcześniej, aż do osiągnięcia upragnionego efektu. Jednocześnie pracuj nad stopniową zmianą pory układania się do snu. Organizm musi przecież mieć czas na regenerację.

Zapomnij o drzemce

„Jeszcze tylko 10 minut” to największe kłamstwo poranka. Drzemka jest funkcją, która niejednemu rannemu ptaszkowi podcięła skrzydła. Zamiast alarmu w telefonie, używaj tradycyjnego budzika. Postaw go daleko od łóżka, poza zasięgiem wyciągniętej ręki. Jeśli jesteś niereformowalnym śpiochem, pomyśl o budzikach zaprojektowanych dla przypadków beznadziejnych – uciszenie ich wyjącego alarmu wymaga rozwiązania łamigłówki albo skompletowania rozrzuconych po pokoju elementów urządzenia.

Musisz wiedzieć, po co wstajesz

Tuż przed zaśnięciem poświęć chwilę na wyobrażenie sobie przebiegu następnego dnia. Szczególną wagę przyłóż do tego, co zrobisz zaraz po przebudzeniu. Przejdź w myślach przez wszystkie cele, które chcesz zrealizować i pomyśl o satysfakcji, jaką dzięki temu zyskasz. Jeśli będziesz czuć dreszczyk emocji na myśl o jutrze, łatwo przekonasz swój organizm, że zrywanie się z łóżka ma sens.

Poranny rytuał

Opracowanie stałego zestawu powtarzalnych czynności ułatwia poranne wstawanie. Nie musisz się zastanawiać, po prostu działasz! Zacznij od energicznego wyskoczenia z pościeli, przywitaj dzień okrzykiem, zrób kilka przysiadów, zaparz aromatyczną kawę. Poszczególne elementy porannego rytuału zależą od osobistych preferencji, ale najważniejsze jest, by działać w sposób zdecydowany i energiczny.

Nie masz czasu do stracenia!

Nie po to wstajesz wcześnie, żeby buszować po Facebooku! Staraj się zawsze wykorzystywać zaoszczędzony czas na coś istotnego. Każda minuta aktywnego poranka to nagroda za wygraną walkę z własnymi słabościami. Wyciśnij z tych drogocennych chwil, ile się da: ćwicz, czytaj, medytuj, biegaj, pisz, rozciągaj się, śpiewaj… Cokolwiek daje Ci satysfakcję!

www.zdrofit.pl

1 Comments

  1. Grzegorz pisze:

    Dobrym pomysłem na rozpoczęcie dnia jest poranny trening! Pobudza, dodaje energii i pomaga w spaleniu tkanki tłuszczowej.

Zostaw Komentarz