Waga a kondycja – czy mniej zawsze znaczy lepiej?

Waga a kondycja - czy mniej zawsze znaczy lepiej

Wiele osób uważa, że najważniejszym kryterium oceny stanu zdrowia jest waga. Nic bardziej mylnego! Wszak nawet u osoby o prawidłowej masie ciała może wystąpić nadmiar tkanki tłuszczowej. Z drugiej zaś strony u człowieka o potężniejszej sylwetce, ilość tkanki tłuszczowej może nie przekraczać wyznaczonej normy.

Tkanka tłuszczowa a stan zdrowia

Badanie procentowej zawartości tkanki tłuszczowej w stosunku do „suchej” masy ciała cieszy się coraz większą popularnością wśród dietetyków i trenerów sportowych. Badania dowodzą, że utrzymanie dobrej kondycji i zdrowia organizmu jest możliwe tylko przy zachowaniu optymalnego poziomu tkanki tłuszczowej, dlatego dotychczasowe, chętnie stosowane przez dietetyków, wskaźniki masy ciała, powoli odchodzą do lamusa.

Aby zrozumieć, dlaczego warto wykonywać badania procentowe na zawartość tłuszczu, posłużymy się pewnym przykładem. Pewien mężczyzna waży 80 kg przy wzroście 175 cm. Jego wskaźnik BMI wynosi zatem 26, co wskazuje na nadwagę. Z kolei według wskaźnika Broca masa należna w kilogramach wynosi 75 kg, czyli o 5 kg mniej niż ma teraz.  Posiłkując się tylko tymi dwoma indeksami można orzec, że mężczyzna ma nadwagę i powinien zrzucić co najmniej pięć kilogramów. Po wykonaniu pomiaru procentowej zawartości tkanki tłuszczowej istnieje jednak szansa, że waga wykraczająca poza normy ustalone we wzorcach BMI i Broka, wcale nie zagraża zdrowiu mężczyzny, ponieważ wielkość tkanki tłuszczowej jest minimalna,  a masa mięśniowa – duża. Warto przy tym zauważyć, że mięśnie są znacznie cięższe niż tłuszcz.

Oczywiście możemy mieć do czynienia z sytuacja zgoła odwrotną. Zdarza się, że osoba, która zgodnie z wytycznymi indeksów ma wagę mieszczącą się w normie, posiada mniejszą masę mięśniową, a co za tym – podwyższoną ilość tkanki tłuszczowej.

Rozmieszczenie tkanki tłuszczowej

Równie istotne co ilość tkanki tłuszczowej jest jej rozmieszczenie. U osób o zbyt dużej wadze wyróżnia się m.in. otyłość androidalną (brzuszną) oraz kobiecą (gynoidalną), czyli pośladkowo-udową. W celu rozróżnienia obydwu typów należy dokonać pomiaru obwodu talii, a następnie podzielić go przez największy obwód na poziomie bioder. Jeżeli wartości będą wyższe niż 0,8 i 1 (odpowiednio u kobiet i mężczyzn), wówczas możemy mówić o otyłości brzusznej. Jeśli zaś wskaźniki będą mniejsze od 0,8 i 1, mamy do czynienia z otyłością typu kobiecego.

Naukowcy, na podstawie długoletnich obserwacji, stwierdzili, że nawet osoby o prawidłowej masie ciała, u których tłuszcz odkłada się w okolicy brzucha, są bardziej narażone na zachorowania na cukrzycę, nadciśnienie tętnicze czy też choroby serca. Co ciekawe otyłość typu kobiecego nie jest groźna dla zdrowia i stanowi przede wszystkim problem kosmetyczny.

Większa masa mięśni a spalanie kalorii

Waga ciała nie jest zatem tak istotna, co zachowanie odpowiednich proporcji między ilością tkanki tłuszczowej a masą mięśniową. Jeżeli chcesz utrzymać proporcjonalna i ładną figurę, nie odnoś się wyłącznie do wskazań wagi, ale skup na kształtowaniu mięśni. Im więcej mięśni, tym zużycie energii w ciągu doby jest większe, a wysiłek włożony w ćwiczenia przynosi lepsze efekty!

Zostaw Komentarz