Zdrowe, a tuczy. Jakich zdrowych produktów unikać, redukując wagę?

Zdrowe, a tuczy

Dieta odchudzająca równoznaczna jest z wyrzeczeniami, których trzeba się podjąć, aby osiągnąć określony cel. Zmieniasz dotychczasowy sposób odżywiania. Starasz się spożywać wyłącznie zdrowe produkty, a mimo tego efektów nie ma. Dlaczego?


Proces odchudzania zazwyczaj zaczyna się od zmiany nawyków żywieniowych. Dochodzi do niego aktywność fizyczna, a potem już tylko oczekiwanie na pierwsze widoczne efekty. Pierwszy miesiąc mija bez zmian, drugi też – tu rodzi się frustracja. „Dlaczego? Co jest nie tak? Pilnuję posiłków… Zrezygnowałem ze słodyczy, fast foodów itp… Wylewam z siebie siódme poty na siłowni… Jem zdrowo… A efektów nie ma!”

Wbrew pozorom odpowiedź może być bardzo prosta. Powodem, dla którego nie chudniesz, są właśnie te „zdrowe” produkty, o których mówisz. To, że coś jest „fit”, nie oznacza, iż można jeść to w niewyobrażalnych ilościach. Podobnie to, co „light”, nie zawsze odchudza. Jeżeli chcesz przekonać się, na jakie produkty powinieneś uważać, zapraszamy do lektury!

Zdrowe… i kaloryczne

Jeden z podstawowych błędów, popełnianych w czasie odchudzania, wziął się z mitu, który już jakiś czas temu opanował internet. Osoby na redukcji, które w niego uwierzyły, nie zobaczyły efektów, a chcące utrzymać aktualną sylwetkę – utyły. Zgodnie z nim to, co jest zdrowe, automatycznie ma mało kalorii. Tego typu produkty można spożywać bez obaw, w dowolnych ilościach. BŁĄD. Są wśród nich takie, które rzeczywiście zaliczają się do niskokalorycznych, ale znajdą się również takie, które kalorii mają bardzo dużo (suszone owoce, orzeszki, masło orzechowe, chipsy owocowe i wiele innych).

Czy wobec tego osoby na diecie odchudzającej powinny całkowicie zrezygnować z tego typu produktów? Wręcz przeciwnie. Spożywane raz na jakiś czas, w połączeniu z racjonalną dietą, są świetnym pomysłem. Jedyne, o czym trzeba pamiętać, to umiar. Zdrowe produkty, niezależnie od liczby kcal, są pyszne, a przy tym posiadają witaminy i niezbędne dla organizmu składniki odżywcze. Właśnie ze względu na zawartość mikro i makroelementów nie wolno nam z nich rezygnować. Kluczem jest jednak rozsądek – zjedzony na raz cały słoik masła orzechowego w odchudzaniu na pewno nie pomoże.

„Lekkie i dietetyczne”

Napis „light”, pojawiający się na opakowaniach szerokiej grupy produktów, przyciąga uwagę coraz większego grona konsumentów. Niesie ze sobą złudne nadzieje o pięknej i zdrowej sylwetce. Skoro ma obniżoną zawartość cukru/tłuszczu, to przecież na dietę musi być jak znalazł – nic bardziej mylnego. Skład produktów typu „light” zazwyczaj jest bardzo rozbudowany, a wiele związków pozostaje dla nas tajemnicą, chyba że na pamięć znamy kolejne oznaczenia „E”. Kiedy znajdziemy chwilę, aby dokładnie przyjrzeć się etykiecie, okazuje się, że nie takie „lekkie” te artykuły.

Według  Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego z dnia 20 grudnia 2006 r., żywność typu „light” to produkty, w których wartość energetyczna została zmniejszona co najmniej o 30%. Dzieje się to na skutek stosowania różnego rodzaju zamienników (niskotłuczowych i słodzików), zastępujących cukier lub tłuszcz obecne w produkcie oryginalnym. W rezultacie tego typu żywność powinna charakteryzować się znacznie niższą liczbą kalorii. Powinna, ale tak nie jest. W rzeczywistości „lekkie” produkty, choć wzbogacone o różnego rodzaju (szkodliwe) emulgatory, konserwanty czy mimetyki tłuszczu, wykazują podobną kaloryczność.

Nadmiar wymienionych powyżej środków chemicznych może pobudzać apetyt, wywoływać biegunki, a także zaburzyć funkcjonowanie metabolizmu. Tym samym, zamiast ułatwić – utrudnia proces odchudzania. Co więcej, ograniczenie spożywania żywności innej niż „light”, a co za tym idzie, rezygnacja z takich składników odżywczych, jak np. tłuszcze, jest niekorzystna dla organizmu. Są one podstawowymi budulcami komórkowymi, a także uczestniczą w procesie resyntezy witamin A, D, E i K. Podobnie cukry jako podstawowe źródło energii są dla organizmu niezbędne. Spożywanie nadmiaru „lekkich” produktów może przyczynić się również do zatrzymywania przez niego wody.

Dla ludzkiego organizmu najbezpieczniejsze jest stosowanie urozmaiconej i zbilansowanej diety, opartej na jak największej ilości produktów naturalnych. Dlatego warto przyjrzeć się etykiecie spożywanych artykułów. Skład pomoże zorientować się w tym, czy właściwie to, co jemy, jest takie zdrowe. Natomiast kaloryczność produktu podpowie nam, w jakich ilościach oraz jak często powinniśmy go smakować, aby w niedługim czasie cieszyć się szczupłą sylwetką.

Zostaw Komentarz